Zarejestruj się | Zaloguj się
0 Lubię to

Zmienia się nastawienie do pożyczek

Ponad osiem milionów osób w Polsce spłaca kredyt konsumpcyjny. Aktywnych jest też około pięciu milionów kart kredytowych. Zmienia się nastawienie do pożyczek. Przestały być synonimem porażki lub bezradności finansowej.

 

Najbardziej skłonne do zaciągania pożyczek są osoby o najwyższych dochodach oraz ludzie młodzi, ale już o ustabilizowanej pozycji zawodowej, czyli w wieku 25-39 lat wynika z badania Finanse Polaków przeprowadzonego przez firmę badawczą PBS na zlecenie Provident Polska. Największa firma pożyczkowa w Polsce, obchodząca w tym roku 20-lecie działalności, sprawdziła, czy i jak zmienia się stosunek Polaków do zarabiania, wydawania, oszczędzania i pożyczania pieniędzy. I choć najwięcej 73 proc. respondentów byłoby skłonnych wziąć pożyczkę w nagłej i pilnej sytuacji (np. aby pokryć koszty leczenia), to ponad połowa zastanowiłaby się nad nią w przypadku remontu domu, mieszkania czy na poważniejsze zakupy. Częściej remont czy kupno pralki, lodówki lub telewizora sfinansowaliby pożyczką ludzie w wieku 2550 lat (przeciętnie sześciu respondentów na dziesięciu) niż osoby młodsze lub starsze. Z większą aprobatą o kredytach myślą ludzie zamożni i lepiej wykształceni niż z mniej ustabilizowaną sytuacją finansową oraz z niższym wykształceniem.

 

Zmienia się też mentalność, zaciągnięcie kredytu nie jest już doniosłym wydarzeniem ani synonimem porażki tylko codziennością i przez coraz mniejszą część społeczeństwa jest demonizowany zauważa Korneliusz Bzymek z PBS. Przypomina, że z tych samych badań wynika, że prawie dwie trzecie Polaków (ponad 60 proc.) ma jakiekolwiek oszczędności. To dobry wynik, chociaż połowa z badanych przyznała, że ma odłożone do pięciu tysięcy złotych, co nie jest dużą kwotą.

 

Polak się bogaci

 

Badacz przypomina, że z danych makroekonomicznych wynika, iż przez dwadzieścia lat płace wzrosły czterokrotnie, a ceny dwukrotnie. I chociaż wciąż istnieje spore zróżnicowanie dochodowe, to sytuacja wielu rodzin poprawiła się. Zmieniła się struktura wydatków. Spora część gospodarstw domowych może sobie pozwolić na oszczędzanie lub wydawanie pieniędzy na przyjemności albo na poprawienie standardu życia. Z ostatnich analiz Narodowego Banku Polskiego wynika, że do wzrostu popytu na kredyty konsumpcyjne w dużej części przyczynił się wzrost zapotrzebowania na finansowanie zakupu dóbr trwałych. Sytuacja finansowa gospodarstw domowych poprawia się.

 

Główny Urząd Statystyczny wyliczył, iż w zeszłym roku o 7 proc. wzrósł dochód, jaki każdy z nas mógł wydać co miesiąc. Zaś przeciętne miesięczne wydatki w gospodarstwach domowych na osobę osiągnęły wartość 1132 zł i były realnie wyższe o 4,3 proc. od wydatków z roku 2015. Po kredyty i pożyczki sięgamy w sposób bardziej zdecydowany, gdy czujemy się finansowo bezpieczni, gdy wiemy, że będziemy w stanie je spłacić. Zwiększa się liczba celów, na jakie zaciągamy pożyczki. Kredyty pomagają realizować aspiracje Polaków. Według analiz NBP w ciągu ostatnich 20 lat wartość kredytów i innych należności gospodarstw domowych wzrosła z 25,5 mld zł w kwietniu 1997 r. do 666,5 mld zł w kwietniu 2017 r. Spora część to kredyty mieszkaniowe (obecnie 390,6 mld zł), ale wartość kredytów konsumpcyjnych wyraźnie rośnie. Stabilizuje się liczba osób, które je zaciągają, za to pożyczają wyższe kwoty.

 

Z analiz Biura Informacji Kredytowej (BIK) wynika, że w 2016 r. najbardziej (o ponad 16 proc.) wzrosła liczba kredytów bankowych konsumpcyjnych, opiewających na 100 tys. zł lub więcej. Tak wysokie pożyczki stanowią już jedną piątą kredytów konsumpcyjnych. Jednak BIK zwraca uwagę, że część najwyższych pożyczek zaciągają mikroprzedsiębiorcy na działalność gospodarczą. Na rynku najwięcej jest jednak kredytów konsumpcyjnych wartych od 15 do 50 tys. zł ( 37 proc.). Co czwarty kredytobiorca zaciągnął zobowiązanie warte do 15 tys. zł w tym 7 proc. do 4 tys. zł.

 

a bogaty ma łatwiej

 

Ludzie dobrze sytuowani mają znacznie łatwiejszy dostęp do kredytowania. Dostają lepsze warunki niż osoby uboższe. To może być formalna pożyczka, jak i dostępny debet w rachunku, czy karta kredytowa zauważa Piotr Soroczyński, główny ekonomista KUKE.

 

Ludzie zamożniejsi są też bardziej przekonani o swoim bezpieczeństwie finansowym (np. o pewności zatrudnienia czy dostępie do kredytowania). Łatwiej im kalkulować koszty spłaty bez uszczerbku dla zachowania dotychczasowego życia. Często też ich otoczenie (znajomi i najbliżsi) formułują liczne oczekiwania dotyczące konsumpcji, mimo że i tak uprawiają konsumpcję różnorodną i dość kosztowną dodaje ekonomista KUKE. Według niego preferencje celów zaciągania kredytów, wykazane przez uczestników badania Finanse Polaków, są naturalne i zrozumiałe.

 

Pierwsze miejsce zajmują nieprzewidziane, gwałtowne sytuacje, potem remont domu, mieszkania czy zakup droższego sprzętu trwałego użytku, które dla części osób są też inwestycjami wymienia Piotr Soroczyński.

 

Na kolejnych miejscach znalazło się sfinansowanie ważnego rodzinnego wydarzenia 46 proc. (na przykład wesela czy komunii) i wakacji (35 proc.) oraz prezentu dla bliskich. Rodzinne wydarzenie chętniej pożyczką wsparłyby panie (połowa ankietowanych) niż panowie (38 proc.). One też nieco przychylniej myślą o kredytowaniu kupowania sprzętów domowych (58 proc. do 49 proc.) oraz niespodziewanych wydatków (79 proc. do 67 proc.).

 

Racjonalne podejście

 

Jak wspomniano, bardziej skłonne do pożyczenia pieniędzy są osoby w dobrej sytuacji finansowej. Dla nich brak pieniędzy na pewne wydatki oznaczałby też oczywiście obniżenie poziomu życia, na co niechętnie by przystały. I tak np. na wakacje pożyczyłoby tylko 19 proc. gospodarstw domowych o łącznych dochodach nieprzekraczających 2000 zł i aż 57 proc. gospodarstw domowych o łącznych dochodach powyżej 5000 zł.

 

Jeśli mamy małe wpływy bieżące, nie dysponujemy żadnymi lub niewysokimi oszczędnościami to trudno w takiej sytuacji wziąć pożyczkę. Myślimy wtedy nie mogę wziąć pożyczki, bo nie będę mógł jej spłacić. O ile z remontu, kupna sprzętu, wydarzenia rodzinnego, czy z wakacji możemy zrezygnować, poszukać innego rozwiązania np. wybrać tańsze wakacje, o tyle w kwestii zdrowia podejmujemy inne decyzje. Zdajemy sobie sprawę, że często sprawy nie można odłożyć na później. Leczyć trzeba się tu i teraz, dlatego jesteśmy skłonni wziąć pożyczkę, nawet jeśli teoretycznie nas na to nie stać. Średnio zamożnych i zamożnych stać na pożyczkę, dlatego częściej deklarują skłonność do jej wzięcia tłumaczy Korneliusz Bzymek.

 

Jeśli już pożyczamy pieniądze, to zwracamy uwagę przede wszystkim na całkowity koszt kredytu i wysokość rat (prawie 60 proc. osób potwierdziło, że zdecydowanie zwraca na to uwagę), duże znaczenie ma też to, czy pożyczamy od dużej znanej i stabilnej firmy (41 proc. osób stwierdziło, że zdecydowanie zwraca na to uwagę). Mniejsze znaczenie ma ilość formalności, szybkość uzyskania pożyczki. Wciąż niestety co ósma osoba, która zastanawia się nad zaciągnięciem pożyczki, nie wie co to jest RRSO (Rzeczywista roczna stopa oprocentowania), chociaż większość (74 proc.) ankietowanych powiedziało, że zwraca uwagę na tę kategorię kosztów.

 

OKIEM EKSPERTA

 

Pożyczamy coraz bardziej racjonalnie

PATRYCJA ROGOWSKA-TOMASZYCKA, członek zarządu Provident Polska

 

Nasze 20-letnie doświadczenie na polskim rynku pokazuje, że Polacy pożyczają coraz wyższe kwoty i na coraz bardziej aspiracyjne cele. To efekt rosnących zarobków i ogólnej lepszej sytuacji finansowej Polaków. Warto podkreślić też, że większość Polaków pożycza odpowiedzialnie, racjonalnie kalkulując, czy będzie ich stać na spłatę. Niewątpliwie wciąż jednak należy przypominać o podstawowych zasadach rozsądnego pożyczania pieniędzy. Przede wszystkim warto pożyczać tylko w bankach oraz znanych, legalnie działających firmach pożyczkowych, które przestrzegają prawa. Przed zaciągnięciem pożyczki należy sprawdzić jej podstawowe parametry, m.in. jaki będzie jej całkowity koszt i jaka rata. Nie warto decydować się na zobowiązania, które przekraczają nasze możliwości to prosta droga do problemów finansowych. O ile pożyczanie pieniędzy na realizację swoich planów i marzeń jest coraz bardziej powszechne i zrozumiałe, o tyle przestrzegamy przed pożyczaniem w sytuacji kłopotów ze spłatą innego zobowiązania. Najlepszą radą jest wówczas racjonalizacja wydatków oraz poszukanie źródła dodatkowego przychodu.

 

73 proc. Aż taki odsetek Polaków potwierdza gotowość do zaciagnięcia kredytu w nagłej, nieprzewidzianej sytuacji życiowej.

 

https://www.pb.pl/zamozny-pozycza-chetniej-864636

 

Opublikowane